Postaw pierwszy krok na pustyni, ciężki i ciemny jak modlitwa do nicości.
Wyprowadź siebie z ram logiki i znanego.
Stwórz świat tak krystalicznie czysty, że spływać będą po nim zarówno krople radości, łzy i krew. Nie trzymaj się ich kurczowo.
Pozwól, by ogony komet głaskały cię po głowie.
Patrz na rzeczy aż do korzeni.
Cokolwiek spadnie z nieba, zachowaj na wieczność.
Żyj każdym uderzeniem serca i intensywnością zawstydzaj poziomki.
Zjednuj sobie ptaki.
Zaprzyjaźnij z rudym kotem. Człowieka nigdy w przyjaźń nie mieszaj, chyba, że... potrafi posługiwać się ciszą. Jak słowami.
Gdybyś urodziła się raz jeszcze.
20.6.14
27.5.14
236
wolność
to takie duże słowo
na mój oddech
- siedzi
albo leży
może stoi
między słowem a ciszą
oczy w słońcu zatapiam
chwilę za rękę łapię
ciepła jest
to takie duże słowo
na mój oddech
- siedzi
albo leży
może stoi
między słowem a ciszą
oczy w słońcu zatapiam
chwilę za rękę łapię
ciepła jest
17.5.14
235
Czasami staje się oko w oko z czymś, co budzi niepojętą czułość. Nagle. Bez zapowiedzi. Bez uprzedzenia. Uruchamia się w człowieku coś tak potężnego i kruchego jednocześnie, że nie sposób wymyślić niczego, co nadawałoby się do powiedzenia.
A coś jednak wypadałoby powiedzieć.
A coś jednak wypadałoby powiedzieć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
