Gdybyśmy mogli żyć pojedynczymi chwilami, jak bardzo starzy ludzie albo bardzo małe dzieci, nie odczuwając nużącej ciągłości kojarzonej głównie z nudą powtarzalności. Wyobrazić sobie taki stan świadomości, gdy wciąż jest pierwszy raz dla wszystkiego, co dobrze znane; gdy jedna chwila nie ma żadnego odniesienia do drugiej.
Takie tam bajanie na marginesie zachodzącego dnia, ale jakże świeże spojrzenie na powtarzalną codzienność.
18.7.12
17.7.12
116
Niezapowiadane szczęście ociera się o powagę. Po czasie pełnym wrażeń i emocji przybijamy do brzegu - brzegu, który gasi uśmiech. Po eksplozji barw, po nieprzerwanie trwających zmiennych następuje powaga. Nasza miłość to rzecz poważna. Śmiertelnie boję się poważnych rzeczy.
14.7.12
115
Usiłuję dopasować poszczególne elementy, wątki łączące przeszłość i niewiadome jutro, zdrowy rozsądek i wyobraźnię, prostą ufność w jutro i statystyki, a raczej połączyć je ze sobą, by uporać się z ich wątłą logiką. Mam pewne wątpliwości, czy mi się uda.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
