17.7.12

116

Niezapowiadane szczęście ociera się o powagę. Po czasie pełnym wrażeń i emocji przybijamy do brzegu - brzegu, który gasi uśmiech. Po eksplozji barw, po nieprzerwanie trwających zmiennych następuje powaga. Nasza miłość to rzecz poważna. Śmiertelnie boję się poważnych rzeczy.

10 komentarzy:

  1. a moja miłość była taka niepoważna, nieważna, niechciana można ją było zbyć machnięciem ręki ...

    odrobina powagi chyba nie szkodzi miłości, co innego powaga śmiertelna .. Z tą trzeba uważać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i od czego zależy jakość miłości? Jej przypadek, rodzaj, wdzięk? Od kombinacji ludzkich cech, czy od samej miłości, która nigdy nie jest taka sama?

      Usuń
  2. Oswój się z nią, połaskotaj. I uśmiechnij do mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uśmiecham się, uśmiecham. I dobrze o tym wiesz:))

      Usuń
  3. Poważne nie musi być złe. Można się przyzwyczaić... i cieszyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważne, to poważne, nie złe. A od powagi do wesołości tylko mały krok! ;D

      Usuń
  4. Nigdy nie jest, zawsze poważnie..
    Nigdy nie jest, zawsze śmiesznie..
    Musi być równowaga..
    Nawet w miłości.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozmawiajcie drogie panie ;-)

    Miłość w czasie rzeczywistym a post factum to dwie różne wersje jej opisów.

    pozdrawiam autorkę i wszystkich komentatorów ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozmowy to podstawa, ale one nie rozpędzają wszystkich niepokojów.
      Odpozdrawiam serdecznie :)

      Usuń