26.1.13

202

A przecież czułam się już całkiem dobrze. Nawet do pracy wróciłam, żeby kierownikiem zostać. I znów chora mam być? Węszę tu spisek, wpływy ciemnych sił, zimna, nadchodzącego ciepła i kto wie, czy idąc za ciosem nie powinnam oskarżyć się o permanentne samooszukiwanie. Człowiek tyle razy oszukuje samego siebie, że ZAWSZE będzie dobrze, mimo iż nic na to nie wskazuje, że gdyby mu za to wręczać ordery, wyglądałby na stare lata jak kiczowata choinka.
Wczoraj za oknem festiwal świateł, niestety oglądany na niebie, bo jego zasadniczą widowiskowość przysłaniały sąsiednie kamienice. Rano przypalałam się w robocie na bordowo od nadmiaru zajęć, a o zmierzchu pędziłam do domu trzęsąc się z zimna. To nie mogło się dobrze skończyć. I nie skończyło. I co z tego, że wczorajszy wieczór schodził ku nocy bardzo malowniczo, gdy poranna niespodzianka w postaci nowej odmiany grypy doprowadziła do tego, że dziś ani rączką ani nóżką.

Na pocieszenie:

17 komentarzy:

  1. Z buta ją! ...chorobę paskudną ;)!!! Trzymaj się dzielnie!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z buta, tak. Najpierw śnieg z nich odgarnę ;D

      Usuń
  2. Na pocieszenie powiem Ci, że po czterech tygodniach choroba zaczyna "odpuszczać" ;)
    Ja powoli wracam do "normalnego życia"
    Pamiętaj o witaminach i wzmocnieniu organizmu. Życzę zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po czterech tygodniach??? Ja tylu nie dożyję...;>

      Usuń
    2. Mam nadzieję że już Ci lepiej :)

      Usuń
    3. Tak, dziękuję. Ze zdrowiem lepiej, z czasem który gdzieś-dokądś gna - gorzej. :)

      Usuń
  3. Jaka ładna nowa szata:)
    A nie jest to uciekanie w chorobę z obawy przed kierownikowaniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że choroba dopadła mnie na grubo przed owym wątpliwym zaszczytem. ;)

      Usuń
  4. Zdrówka Pani kierowniczko :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, no! ;D
      Pani kierownik z czerwonym nosem, jak to wygląda! ;))

      Usuń
  5. Zarządzanie rodzi stresy. Stresy powodują osłabienie organizmu. Osłabienie powoduje choroby. Będziesz musiała znaleźć równowagę i pewność siebie wśród ludzi, którymi zarządzasz a unikniesz dalszych problemów zdrowotnych. Wiem coś o tym bo użeram się z ludźmi (działają jak na baterie) od dawna. Najgorsze jest to, że być może będziesz musiała być tzw. twarda i zdecydowana. Nie każdego jest na to stać i nie zapłacić za to własnym zdrowiem. Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ze wszystkich ról najbardziej odpowiada mi rola szarej eminencji. Niestety tę trzeba sobie samemu wypracować w kuluarach życia. ;D

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Nie wiem dlaczego, ale zobaczyłam w Twoich pozdrowieniach wzniesiony za mnie toast (za zdrowie pań ) ;D

      Usuń
    2. Zdrowie pań już było, teraz zdrowie Kierowniczki ;D

      Usuń
    3. Kim bylibyśmy, gdyby nie te drobne złośliwostki?
      Niczym te mdłe meduzy... ;D

      Usuń
  7. W wyważeniu z ironią świadczą (złośliwostki) ponoć o żywiołowości intelektualnej. Zdrowy dystans, ot co :)

    OdpowiedzUsuń