3.5.12

82

Cztery letnie buty biegną razem po ścieżkach. Pijane radością nie chcą odnaleźć drogi powrotu do swoich osobnych domów.
Taki maj pamiętam ze szczenięcych lat.
Pachniało wtedy bezczelnym szczęściem.
Pachnie tak dziś...

8 komentarzy:

  1. To był szczególny czas... te szczenięce lata...
    Mnie najbardziej ze szczenięcych lat "pachnie" słoneczny świat o 6-8 rano. Daltego ile razy rano idę o tych godzinach i jest słonecznie od razu przypomniają mi się tamte obrazy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Szczenięce lata mają to do siebie, że chłoną wszystko jak gąbka. Wszystko wtedy wydaje się cudowne, a słoneczne i beztroskie dni najtrwalej rysują się w pamięci.
      Dobrze odnajdywać te chwile w dorosłym życiu, choćby tylko w okruchach, takich jak słoneczny wczesny poranek. :)

      Usuń
  2. Super określenie - bezczelne szczęście. Bardzo mi się podoba:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bezczelne szczęście
      za nic ma niepogodę
      połamane życie i brak pieniędzy
      uśmiechem wytrąca argumenty z rąk nieszczęściu
      drącemu się wniebogłosy

      Miło mi bardzo:)

      Usuń
  3. mój tak nie pachnie, ale pamiętam że kiedyś tak właśnie było i lubię wspominać te dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspomnienia jak powrót do domu. Czym byśmy bez nich byli...?

      Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Wspomnienia opisanego w ten sposób można dotykać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Jest w tym wspaniałym rozkwicie majowym sedno życia. A więc dotyk. :)

      Usuń