3.3.12

19

Chciałabym napisać kilka historii zdarzeń poczętych a zgładzonych przed narodzeniem. Tylko czy mi to w czymś pomoże?
Mam pewne wątpliwości.

3 komentarze:

  1. ...powiem szczerze - zdumiewa mnie każde Twoje wypisane na tym blogu zdanie ! ...i nic nie umiem już więcej powiedzieć, ba! - w takim towarzystwie zdań na serio nie powinnam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie krępuj się, naprawdę, będzie mi bardzo miło, gdy zechcesz coś od siebie dodać. :)

      Usuń
  2. Głowa jest niczym nieograniczona, wymyśla bajki, układa scenariusze i sprawia wrażenie wdrażania filmu w realność.
    Ale dupa z czosnkiem, bo Życie składuje większość, a na pewno sporo w magazynie z historiami niemożliwymi.

    OdpowiedzUsuń